Dlaczego hiszpański jest trudny?

¡Hola! Mówi się, że im dalej w las tym więcej drzew. Mówi się, że hiszpański jest bardzo łatwy i można go szybko opanować. I jeszcze, że pojedziesz do Hiszpanii, trochę pogadasz i już. Znasz.Nie odkryję Ameryki, mówiąc, że kij ma dwa końce. Hiszpański może być wbrew pozorom całkiem trudny.

Prawda 1. Słownictwo jest proste.

Nie jest banalne, ale przyswajalne. Dlaczego? Hiszpański w znaczącej mierze pochodzi z łaciny, toteż podobieństwo z francuskim jest nieodzowne. Jeśli pamiętamy, że również polski znajdował się pod ogromnym wpływem tych dwóch języków, to nagle okazuje się, że słownictwa nie trzeba się uczyć. Jedyne co trzeba przyswoić to inne  słowotwórstwo, czyli końcówki.

Nada hay nuevo debajo del sol. Dosłownie: Nic nowego pod słońcem.

Jeśli zna się do tego wyższy rejestr w angielskim (również leksykalnie bardzo podobny do francuskiego), to nauka słownictwa staje się przyjemnością.  No chyba, że zna się też francuski (to nie ja). Do wykucia pozostają inne słowa, które wywodzą się czy to z języka arabskiego (wikipedia tutaj ładnie tą tematykę rozwija), czy z baskijskiego, czy języków germańskich. Nie ma jednak tego aż tak dużo.

Prawda 2. Królestwo temu, kto ogarnie gramatykę.

Oczywiście Anglicy się nie zgodzą. Dla nich gramatyka będzie relatywnie prosta. Podział czasów i ich stosowanie jest bardzo podobne do angielskiego. Czasów przeszłych jest wbród. Rozróżniamy je tym, ile dana czynność trwa i czy jest jednorazowa oraz jaki ma wpływ na teraźniejszość. Wszystkie czasowniki należy odmieniać nie tylko według osoby i liczby (ja uczę się i wy uczycie się), ale także według trybu (uczyłabym się, uczcie się!), kilku czasów przeszłych (uczyłam się, uczyłam się okresowo, ale teraz już nie, uczyłam się i nadal się uczę), teraźniejszych (uczę się teraz i uczę się teraz ale jeszcze długo będę, zaczęłam już się uczyć i jeszcze nie skończyłam) i przyszłego (będę się uczyć). Do tego dochodzą tryby przypuszczające, rozkazujące (o ile bardziej skomplikowane w odmianie niż angielski). Już na poziomie A2 trzeba znać conajmniej 3-4 czasy, a to dopiero początek, bo jest ich znacznie więcej!

Do tego dochodzi cała lista czasowników nieregularnych, które w każdym z tych czasów są nieregularne inaczej! Czy tylko mnie przypomina to zakuwanie tablic odmiany na lekcjach łaciny? Tyle tylko, że na szczęście nie ma przypadków, przynajmniej oficjalnie (skrycie wierzę, że propagandowo po prostu przestano nazywać te rzeczy przypadkami, ale one nadal występują w zaimkach!)

Czasowniki są trudne, rzeczowniki łatwe. 
Ale rzeczowniki to skryci transwestyci!
Ich płeć bardzo często jest inna niż polska!

Nie wspomnę już nawet o “się”, które odmienia się przez osoby, oraz zawiłościach stosowania zaimków.

Hiszpański posiada jeszcze tryb subjuntivo, który pojawia się już na poziomie B1 i ma nowy zestaw końcówek w prezencie oraz zupełnie amoralne zastosowania. Voila!

Prawda 3. Fonetyka wchodzi przez telenowele.

Fonetycznie hiszpański Polakom nie sprawia problemów. Trzeba trochę poseplenić i już. Zawsze można włączyć pod prysznicem jakiegoś Enrique, pochodzić na salse, pośpiewać bailando, a w wolnej chwili zapuścić jakąś telenowelę. W wakacje lecimy wizzairem do Barcelony, albo na wypasie od razu na Kanary lub Dominikanę. Czarujący latino albo ponętna latina też w motywacji mogą mieć swój udział. Jedna fiesta, inna siesta, i nagle lądujemy w samym środku grupy hispanoablantes, przy których “Prawda 3” po prostu traci na znaczeniu.

W Polsce jest troche nudniej. Cóż, ja staram się słuchać codziennie radia :).

Prawda 4. Kultura pomaga.

Próbowałam, kiedyś wytłumaczyć koledze z pracy (pół-Wenezuelczyk), że w Polsce mamy czasami takie “language exchange meetings”, gdzie można doskonalić różne języki.

Zdziwił się. Po co?
Gdzie się spotka dwóch hiszpanów, to od razu masz spanish exchange meeting. Wtedy zaraz dołączą się kolejni! I zaprosił mnie na Spanish friday dinner – czyli lunch w pracy, gdzie hiszpanskojęzyczni pracownicy w każdy piątek spotykali się w stołówce coś razem zjeść. To było 1,5 roku temu i wtedy jeszcze nie tylko nie znałam hiszpańskiego, ale nie chciałam się go uczyć.  Jednak uświadomiło mi to jedną rzecz. Wystarczy się zdradzić z jakąkolwiek chęcią nauki tego języka, a oni na pewno nie omieszkają Ci w tej nauce pomóc – najlepiej od razu, przy winie, i przy jedzeniu, trajkocząc po hiszpańsku bez końca :)!

Moja strategia?

Jeśli jeszcze nie masz pojęcia, w co się pakujesz, zacznij od słownictwa i szeroko pojętej kultury. Pijaj hiszpańskie wino, słuchaj hiszpańskiej muzyki i oglądaj telenowele. Ucz się ogromnej ilości słówek. Kiedy już stwierdzisz, że czas na gramatykę -z ciężkim sercem zasiądziesz do nauki. Szkoda Ci bowiem będzie tego całego czasu poświęconego na ten język i tych wszystkich fajnych rozmów, które mógłbyś przeprowadzić. A niestety, tą gramatykę, trzeba nieco wykuć.

Dziś właśnie spędzam swój dzień z gramatyką.

Koniec ględzenia. Wracam do roboty :)!

Hasta la próxima!

 

 

 

 

 

 

Źródła: Influences on Spanish language wikipedia (english)

Please Login to comment
avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
tlumaczeniahiszpanskiego.plEdyta - Hiszpański dla Polaków Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Edyta - Hiszpański dla Polaków
Gość

Interesujące spostrzeżenia, aczkolwiek czytając o “Anglikach, którzy nie zgodziliby się z tym, że gramatyka hiszpańska jest trudna” uśmiechnęłam sama do siebie, bo jako że często uczę Anglików właśnie, ich spostrzeżenia są zupełnie inne. Hiszpańskie czasy są dla Anglików problemem, szczególnie na początku, z tego prostego powodu, że w hiszpańskim trzeba przecież odmienić cały czasownik, a nie że I eat, you eat, he eats, we eat, you eat, they eat :) Większość moich anglojęzycznych uczniów na początku jest przerażona, potem już jest przyjemnie, ale to fakt hiszpańska gramatyka nie należy do najłatwiejszych i fajnie, że o tym wspomninasz, bo ja się… Czytaj więcej »

tlumaczeniahiszpanskiego.pl
Gość

Ja podobnie, jak poprzedniczka nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że hiszpańska gramatyka jest trudna. Jako tłumacz 3 języków mogę zdecydowanie powiedzieć, że język hiszpański jest jednym z najprzyjemniejszych do nauki i tłumaczeń języków. Wymowa nie jest też trudna. Do odmiany czasowników można się przyzwyczaić.

google-site-verification=qwQVBgqg8p63KOd5L3FcDx2YsUcQnmVx58V6T6zEQh4