Recenzja kursu Multiwords: zobacz czy naprawdę uczy szybko i skutecznie?


Ostatnio często mam wrażenie, że moja historia z platformą multikurs.pl i kursem Multiwords (MultiSłówka) to love & hate story. Z jednej strony, dzięki niej mój hiszpański zaczął rozwijać się w zastraszająco szybkim tempie. Z drugiej, po 295 dniach nauki z nim, 249 sesjach w kursie i aktualnym jego wykonaniu na poziomie 91,17% czuję, że już mi się nie chce. Najwyższy czas na recenzję! 

Multiwords, czyli co?

Multikurs.pl to platforma e-learningowa, służąca do nauki języków obcych, m.in. języka hiszpańskiego. Oferuje trzy kursy hiszpańskiego: MultiSłówka (MultiWords) oraz dwa kursy Profesor Pedro (poziom początkujący i poziom średniozaawansowany). Dzisiaj, kilka słów o pierwszym z nich.

Ktokolwiek korzystał z kursów Profesor Henry (angielski) czy profesor Klaus (niemiecki) ten na pewno skojarzy również wersję hiszpańską profesor Pedro! Kursy te istnieją na rynku już kilkanaście lat! Gdy szukając programu komputerowego do bezstresowej nauki słownictwa natknęłam się na tę Multiwords, byłam wniebowzięta! Nareszcie coś, z czego można korzystać online i bez płyty, a w dodatku z aplikacją mobilną do robienia powtórek. Widać, że dodatcja ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka została efektywnie wykorzystana, bo z dość analogowego dotąd produktu, udało się zrobić kurs Multiwords dużo bardziej przyjazny użytkownikowi niż dotąd.

Jak korzystać z MultiWords?

Założyć konto, poszukać kursu MultiWords w naszym języku, wybrać wersję demo i do roboty. Oprócz hiszpańskiego platforma oferuje również kurs Multiwords po angielsku, niemiecku, włosku, francusku, rosyjsku i w limitowanej wersji w kilku innych językach (liczą one mniej słów ok 1000-3000). Filmiki instruktażowe na ten temat znajdziecie na stronie tutaj. W skrócie, metoda MultiSłówka bazuje na znanej krzywej zapominania, o którą oparto algorytm generowania powtórek. Po ludzku  – powtórka słowa powinna pojawić się dokładnie wtedy, gdy jesteśmy o krok od jego zapomnienia. Najpierw uczymy się słów za pomocą ćwiczeń, potem trafia ono do powtórek. Powtórki należy robić codziennie, aby nauczyć się słowa. Taki mechanizm fiszek, ale z ćwiczeniami i multimedialnie.

notatnik-poliglotki3

Można wybrać paczki na różnych poziomach od A1 do C2, ale tak naprawdę to głównie do B2

W praktyce wygląda to tak:

Każda paczka słów ma kategorię (np. cechy charakteru, natura itp.) oraz poziom (np. A1,B1), a także 3 ćwiczenia na utrwalenie słów: rozpoznawanie ze słuchu, dyktando oraz wybór tłumaczenia. Na koniec należy przeprowadzić samoocenę, która polega na tym, że widzimy słowo po polsku i trzeba wpisać je po hiszpańsku (lub powiedzieć głośno w przypadku aplikacji mobilnej). Tutaj można ustawić też opcje podpowiadania ile liter ma słowo (jest w ustawieniach). Kiedy wpiszemy słowo, trzeba ocenić czy wpisaliśmy je bardzo dobrze/ dobrze/ słabo albo beznadziejnie. Algorytm ustawi wówczas kolejną powtórkę słowa odpowiednio szybciej.  Podsumowując, z konkretną paczką słów ma się do czynienia 5 krotnie – najpierw prezentacja, potem 3 ćwiczenia, na koniec samoocena.

notatnik-poliglotki4

Mój dziadek sadza w ogrodzie takie rzeczy, że ho ho ;-). To strona prezentacji.

Cena – dużo czy mało?

Tyle wiedzy, ale nic za darmo. Aktualny cennik znajduje się oczywiście na stronie www.multikurs.pl. Aktualnie (luty 2016) ta cena wynosi 49,90 za 3 miesiące, 69,90 za 6 miesięcy oraz 99,00 za rok.

Let’s do the maths

W kursie znajduje się 7733 słów (stan na 26.02.2016).

  • 3 miesięczny kurs Multiwords: 1 miesiąc = ok. 16,70 zł. Aby skończyć cały kurs w tym czasie trzeba uczyć się codziennie 86 słów dziennie. Ujdzie, jeśli studiujesz. Problem w tym, że codziennie będzie Ci się generować całkiem sporo powtórek i te 2 godziny dziennie trzeba na ten kurs poświęcić. To dobra opcja dla osób, które nie uczą się od zera, a jedynie odświeżają jakiś język, ewentualnie znają język bardzo podobny np. portugalski. Przy codziennej nauce z tym kursem w ilości 100 słów dziennie, ja już nie mogę na niego patrzeć >_<.
  • 6 miesięczny kurs Multiwords = 1 miesiąc = 11,65 zł. Aby zakończyć cały kurs w tym czasie, należy uczyć się 43 słów dziennie. To całkiem sensowny pomysł, jeśli nie chce Ci się przygotowywać własnych paczek słów, a masz godzine dziennie na naukę (ewentualnie pół godziny z telefonem komórkowym na zrobienie powtórek i pół godziny w domu na naukę). Gdybym kupowała go jeszcze raz, zdecydowałabym się na tą opcję.
  • 12 miesięczny kurs Multiwords: 1 miesiąc = 8,25 zł. Aby zakończyć cały kurs należy uczyć się 22 słów dziennie. Wg mnie dość realny wybór jeśli nie chce ci się uczyć codziennie.

Posiadam wciąż abonament 12 miesięczny. Z doświadczenia, intensywniej pracowałam z tym kursem jedynie w maju 2015 zaraz po zakupie. Następnie pozostawiłam go w stanie niezaburzonego spokoju aż do listopada 2015. Od listopada do lutego uczyłam się średnio 5-6 dni w tygodniu (w styczniu i lutym codziennie), by dziś ukończyć 90% kursu, co daje 4 miesiące. Oczywiście jeśli nie masz bardzo dużej motywacji i presji czasu, to według mnie przy minimalnym poziomie motywacji, ale codziennej nauce, 6 miesięczny dostęp do platformy multikurs.pl zdecydowanie wystarczy by opanować materiał z kursu. W przypadku kursu 12 miesięcznego jest dodatkowo możliwość tworzenia i drukowania fiszek. Ponieważ jednak nie lubię korzystać z fiszek, nie sprawdzałam tej funkcjonalności.

Co zrobić by obniżyć cenę kursu? Zapisz się na newsletter i korzystaj z promocji!

Na początku wypróbowałam kurs demo, a po dwóch dniach przyszedł do mnie kod zniżkowy w mailu. Od czasu do czasu multikurs oferuje też rabaty nawet do 30%- 40%. Aktualnie też trwa na stronie promocja, konkretnie na ten kurs jeśli uczysz się z inną osobą. Nie, nikt mi nie płaci za to, że to piszę i nic z tego nie mam, niestety :).

notatnik-poliglotki5

Marzę o tym by go skończyć. Już niedługo :)

Jak oceniam Multiwords po 9 miesiącach użytkowania?

Metoda

Algorytm stosowania do powtórek jest stosunkowo znany i pojawia się także w darmowych kursach np. w płatnym SuperMemo czy bezpłatnych generatorach fiszek, które sami wprowadzamy typu Anki, Mnemosyne. Za co leniwi mogą chcieć zapłacić to przygotowane tematycznie i logicznie paczki materiałów oraz sposób nauki, który trafia do mnie nawet gdy jestem zmęczona po pracy.

Zmysłowo

Ćwiczenia trafiają zarówno dla wzrokowców jak i słuchowców. Zaliczam się do obu grup :). Wiele kart opatrzonych jest zdjęciem. W 99% słów dołączone jest również przykładowe zdanie z nagraniem lub bez. W sekcji prezentacji można korzystać z trenera wymowy, czyli nagrać swoją wymowę i porównać ją z oryginalnym głosem native speakera. Daremnie szukać takich urozmaiceń w darmowych programach. Osoby, które dane słowo muszą napisać lub te mające problem z ortografią, będą zadowolone z funkcji dyktanda. W celu lepszego utrwalenia można generować sobie różne gry typu memory itp. Różne pakiety ćwiczeń są też dostępne za darmo na samej platformie.

Dla leniwych i zapracowanych

Kurs na pewno spodoba się osobom, które tak jak ja nie mają czas na tworzenie własnych grup słów, wypisywanie ich na fiszki itd. Dostajemy na tacy gotowe pakiety słów w dodatku wymawianych przez native speakera, które wystarczy sukcesywnie przerabiać, aby zauważyć różnicę w poziomie języka. Tutaj należy jednak uważać. Wystarczy odpuścić jeden lub dwa dni, żeby tych powtórek narobiło się strasznie dużo! Na początku powtarzałam słowa głównie na telefonie wymawiając je, jednak później okazało się, że jednak dość kiepsko ogarniam ortografię. Wówczas postanowiłam je wpisywać. Wierzcie mi, że wpisywanie nawet 500 słów dziennie to dobra godzina z życia. Dodam – bardzo nudna godzina.

Merytorycznie?

Według mnie jest całkiem dobrze przygotowany. Choć nie jestem iberystką i dopiero uczę się tego języka, to nie mam zastrzeżeń. Raz czy dwa rozbawiło mnie jednak tłumaczenie:

el amaranto to szarłat, nie amarantus :)

Los amarantos son unas plantas muy resistentes que crecen incluso en las zonas tropicales.

No, już widzę minę sprzedawczyni (nawet takiej w sklepie ze zdrową żywnością), która poda mi szarłat :).

Dla lubiących rywalizację

Przerabiając kolejne lekcje zdobywasz punkty i plasujesz się w rankingu. Wiele osób to motywuje, mnie też ;). Ponadto raz na jakiś czas pojawiają się akcje motywacja z nagrodami. Niestety lekcje z kursu MultiWords są punktowane nieco niżej niż z dwóch pozostałych kursów Profesor Pedro, toteż kupując jeden kurs, na pewno pierwszego miejsca w tym rankingu nie zajmiesz. Niemniej możliwość porównania swoich wyników z innymi, jest w porządku.

notatnik-poliglotki2

Niby są gry i urozmaicenia, ale tylko za powtórki dostaniesz punkty :)

Ten kurs jest dla Ciebie jeśli:

  • zaczynasz uczyć się hiszpańskiego
  • chcesz robić coś z językiem pomiędzy regularnymi zajęciami
  • nie masz zbyt dużo czasu na naukę, ale możesz poświęcić na język około 30 minut do godziny dziennie
  • chcesz poszerzyć słownictwo
  • chcesz w szybkim czasie opanować więcej słów
  • jesteś wzrokowcem lub/i słuchowcem
  • element rywalizacji motywuje Cię
  • masz przerwę w nauce hiszpańskiego i chcesz przypomnieć sobie słownictwo
  • chodzisz już na inny kurs i chcesz przeskoczyć jeden poziom

Minusy kursu Multiwords

Mimo wszystkich zalet, mam pewne zastrzeżenia co do kursu.

  • Zdania przykładowe

Znając już dwa inne języki obce, mam nawyk uczenia się słów z kontekstu. Problem w tym, że MultiWords prezentuje pojedyńcze słowa lub kilkuwyrazowe zwroty w bezokoliczniku. Ktoś mógłby powiedzieć – co to za problem, skoro na dole jest podane zdanie przykładowe, prawda?

Nie do końca. Naukę z kursem zaczynałam na poziomie znajomości hiszpańskiego A1 rok temu, czyli poza odmianą podstawowych czasowników z resztą gramatyki było naprawdę kiepsko. Nikt nie uczy się przecież czasów przeszłych na samym początku nauki!

Zdania przykładowe do słów z poziomu A1 zawierały jednak już całkiem złożone formy czasów przeszłych, o których nie mogłam nawet wiedzieć! Chcąc się nauczyć nowego słowa i zrozumieć jego użycie, musiałabym zgodnie z poziomem trudności zdania z przykładu – najpierw wiedzieć jak się robi tryb rozkazujący albo przypuszczający. Nie rozumiałam 70% zdania przykładowego, a 30% stanowiło własnie poznawane przeze mnie słowo lub zwrot. Oczywiście nie zawsze tak jest, ale zdarzało się to na tyle często, że zaczęło mnie irytować ;).

Można oczywiście kliknąć ikonkę polskiej flagi i zdanie się przetłumaczy, ale czy będzie przez to łatwiejsze? Nie, jest trudne i tyle! Co mi zatem po trudnym zdaniu, którego nie umiem użyć w żadnej innej sytuacji niż przykład? Wolę łatwiejsze, takie które można wpleść w rozmowę i którego chciałabym się nauczyć niezależnie od formy gramatycznej np. Nigdy w życiu nie byłam na piękniejszej wyspie niż Teneryfa! Nie. Takich zdań tam nie ma.

Liczba słów

Aktualnie, gdy właściwie kończę ten kurs, bardzo żałuję, że słów jest tylko nieco mniej niż 8000 . Do poziomu B2 dostajemy całkiem dobrze i logicznie przygotowany pakiet słownictwa. Im dalej w las, tym mniej drzew. Mówienie o poziomie C1 w tym kursie, to jak szukanie storczyków na norweskich fjordach. Może jakimś cudem się znajdzie, ale lepiej zacząć szukać wrażeń.

Jeśli porównać to z identyczmym kursem z angielskiego, za tą samą cenę dostaniemy po angielsku jeszcze dobrze opracowany poziom C1 oraz C2, czyli w sumie 16 tysięcy słów w całym kursie! Po niemiecku tylko nieco mniej, ale wciąż imponujące 13 500 tysiąca słów! Dlaczego hiszpański mimo tej samej ceny liczy tylko 7 733 słowa (liczbę tę wzięłam z tego co pokazuje mój wynik przerobionych słów a nie materiały reklamowe)? Gdzie reszta i czemu cena tych wszystkich kursów jest taka sama? Nie mam pojęcia.

Wydaje mi się, że autorzy na pewno mają tutaj spore pole do popisu i trochę cenowo naciągają uczących się hiszpańskiego (szukaj rabatów!). Jeśli jesteś na poziomie B1 lub B2 i chcesz kupić ten kurs, koniecznie wypróbuj wersję demo i sprawdź czy wiesz za co chcesz zapłacić. Poziom C1 na pewno cię rozczaruje.

Kurs nie nauczy Cię mówić

Choć autorzy obiecują, że nauczą cię mówić, to nie prawda. Ten kurs nauczy Cię WYMAWIAĆ słowa i zdania, co dla mnie akurat stanowi dość dużą zaletę. Wymowa jest ważna! Wprowadzona niedawno funkcjonalność trenera wymowy to tylko potwierdza. Mówienie, to kwestia swobody formułowania wypowiedzi – tego się tutaj nie nauczysz.

Jeżeli stawiać taki cel kursowi słownictwa, to problemem byłyby przede wszystkim zdania. Przykłady zastosowania zdań są początkowo za trudne, a w dalszej fazie bardzo często mało przydatne w życiu. Przypominają raczej zdania z czytanek lub podręczników szkolnych. Z tych dwóch powodów, rzadko nie dodawałam zdań do swoich powtórek, choć jest taka możliwość. Po prostu nie były to zdania, które kiedykolwiek chciałabym lub mogłabym użyć w jakiejkolwiek konwersacji. Po co więc marnować na nie czas?

Przykład? Podczas uboju, w miasteczku zabito dwa wieprze i cztery koźlęta. (B2) Jakkolwiek bym się starała nie potrafię sobie wyobrazić sytuacji, w której mogłabym użyć takie zdanie.

Aby móc mówić, materiał z przykładów powinien służyć konwersacji oraz przy okazji prezentować zastosowanie słowa. W Multisłówkach ma to miejsce tylko w sporadycznych przypadkach. W efekcie, po 9 miesiącach nauki głównie z tym kursem nadal borykam się z dużą nieśmiałością w wyrażaniu swoich myśli po hiszpańsku. Brakuje mi struktur wypowiedzi w wielu podstawowych konwersacjach. Gdyby nie dodatkowe konwersacje z lektorami Hiszpanami, mogłabym nawet wcale nie mówić!

Wprawdzie rozumiem niesamowicie dużo słów i zwrotów, które pojawiły się w kursie, słucham radia i najczęściej rozumiem z czego się śmieją, a nawet rozróżniam już jakieś idiomy, ale gdy przychodzę na moje cotygodniowe konwersacyjne z Hiszpanką (którą też dość dobrze rozumiem) – nadal mam problemy z mówieniem! Jak to jest, że mimo codziennej nauki i poziomu B2 ze słownictwa, nadal mówię tak sobie? Jeśli autorzy naprawdę wierzą, że ich kurs uczy mówić, powinni spróbować sami, ale na języku, którego jeszcze nie znają. Nie uczy.

Nuda

Znasz określenie pokolenie Y? Może ja zaliczam się już do niego z trudem, ale lubię uczyć się interaktywnie, gdy dużo się dzieje, mam dużą autonomię i wpływ na to czego się uczę. Tutaj wprawdzie mogę wybierać jakiej grupy słów dziś będę się uczyć (np. Medycyna), ale to wszystko. Niestety po 2 miesiącach codziennej nauki nie mogę na ten kurs już patrzeć. Ciągle to samo, tak samo, nie mogę doczekać się aż się skończy. Szczerze odradzam kurs 3 miesięczny, jeśli chcesz go ukończyć w 100%. Wykończysz się psychicznie. Lepiej traktować to jako uzupełnienie innych zajęć.

Prywatność

Przed tym muszę cię przestrzec. Nie zakupuj tego kursu za pomocą swojego maila jas.kowalski@gmail.com . Po prostu tego nie rób. Przez kolejne 12 miesięcy będziesz wyświetlać się w każdym rankingu jako jas.kowalski. Kropka. Nie da się tego zmienić. Pytałam w supporcie. Odpisali, że po prostu nie. A gdzie moja prywatność? A co jeśli nazywam się Honorata.korwin-mikke? Ile jest ludzi, których nazwisko można tak po prostu wygooglować i wiedzieć kim są, co robią, jak się nazywają? Nie podoba mi się to, że w tak poważnej sprawie jak ochrona prywatności autorzy kursu pozwalają informatykom dawać ciała i skąpią paru groszy, by ten niewybaczalny bład naprawić i dodać opcje “wprowadź login”. Po prostu tego nie rozumiem. GIODO pewnie też by nie zrozumiało. Ot.
Koniec złości.

Nie używaj maila z imieniem i nazwiskiem. Twoja prywatność będzie bezpieczniejsza!

Nie używaj maila z imieniem i nazwiskiem. Twoja prywatność będzie bezpieczniejsza!

Ten kurs nie jest dla Ciebie jeśli:

  • uczysz się bardzo autonomicznie i chcesz w jednym programie mieć słowa z multiWords oraz twoje własne słowa
  • uczysz się zdań przede wszystkim z kontekstu
  • twój poziom zaawansowania to B2
  • szukasz jednego kursu językowego, który nauczy Cię wielu kompetencji – MultiSłówka to przede wszystkim kurs słownictwa.
  • nie masz czasu na codzienne powtórki
  • chcesz się nauczyć mówić
  • nie lubisz uczyć się z komputerem
  • mieszkasz w Hiszpanii i masz na codzień kontakt z Hiszpanami ;)
  • szybko się nudzisz

Innowacje

Co możnaby zmienić? Nie byłabym sobą, gdybym nie poszukała innowacji, a widać w tym kursie dużo miejsc, które mogłyby fajnie zagrać.

Czy to źle, że ten kurs nie uczy mówienia?  Według mnie, autorzy niepotrzebnie stawiają sobie taki cel. Ten kurs naprawdę świetnie sprawdza się jako materiał uzupełniający i naukę słownictwa.

Co więcej, mamy do dyspozycji trenera wymowy. Dlaczegoby nie wprowadzić dodatkowych paczek słów w różnych akcentach oraz z wyrażeniami i zdaniami typowymi dla konkretnego kraju? Po hiszpańsku mówi się nie tylko w Hiszpanii (nawet tam mówi się bardzo różnie), a rozpoznanie wymowy Meksykanów to już niezła zagwostka. Żaden ze znanych kursów online nie wprowadza tego rodzaju ćwiczeń. Zwłaszcza na poziomie B2 i wyżej to mogłoby być bardzo atrakcyne. Albo przygotować paczki słów dla osób znających już angielski lub francuski! Przecież tyle słów jest podobnych…

Chciałabym widzieć więcej zdań przykładów, które mogłyby stać się częścią codziennej konwersacji. Co więcej, nieobraziłabym się o zagadnienia z konkretnych dziedzin albo nawet za opcję języka zawodowego. Walcząc z nudną rutyną tego kursu, pewnie chciałabym mieć w nim jakąkolwiek możliwość zastosowania tych słów albo przeczytania ich. Dlaczego np. do paczki słów podróże A2, nikt nie zaproponuje kompatybilnego tekstu z ćwiczeniami, który zmusiłby mnie, bym te słowa wkońcu wyciągnęła z pamięci? Do działu Dom na poziomie B2 bez problemu możnaby zaproponować tekst, dialog, list z ćwiczeniami na zrozumienie słownictwa. Platforma tego nie umożliwia? Dlaczegoby nie aktywować forum!

Dialogu społeczności chyba całkiem mi brakuje. Skoro wkładamy tyle energii i czasu by ten kurs ukończyć, to ile jest osób, które mają tyle samo zapału co my? Możliwość pogadania sobie, pokomentowania zwrotów lub podzielenia się linkami/memami, nie jest zła. Podtrzymuje motywację do nauki.

Możnaby jeszcze wyobrazić sobie okienko z boku do zadawania pytań lub dawania feedbacku, albo dodawanie własnych zestawów fiszek o zintegtowanym słowniku nie wspomnę. Jednak wtedy cena tego kursu pewnie by wzrosła. Po cichu jednak myślę sobie, że za jakiś czas ten tekst stanie się nieaktualny, ponieważ autorzy postanowią niektóre z tych moich marzeń jednak zrealizować :). To jednak w końcu całkiem dobry kurs.

Czyli dobrze czy nie dobrze?

Dobrze! Wystarczy popatrzeć na efekty. Ten kurs okazał się strzałem w dziesiątkę, jeśli chodzi o moją naukę hiszpańskiego.

Po pierwsze, regularnie generowane powtórki, a także akcja motywacyjna na fejsbuku, zmobilizowały mnie do tego, żeby uczyć się codziennie. Ba! Nawet założyłam bloga, żeby się niepoddawać i od początku roku jesteśmy razem dzień w dzień. Zmęczona lub nie realizowałam przynajmniej założony dzienny cel, co przyniosło zupełnie nieoczekiwany efekt.

Po drugie, zaczynając na poziomie A1/A2 już po pierwszym miesiącu nauki z kursem, praktycznie przestałam korzystać ze słownika na zajęciach w swojej szkole językowej. Po 3 miesiącach zapisałam się na konwersacje dwa semestry wyżej w grupie kontynuującej poziom B1 i wcale nie czuję się tam jak outsiderka. Wręcz przeciwnie! W końcu mogę stosować słownictwo opanowane w kursie i rozwijać je dalej! Myślę, że zwłaszcza dla osób zaczynających swoją przygodę z nauką hiszpańskiego, MultiWords zaoszczędzą bardzo dużo czasu i pozwolą opanować go szybciej i bardziej efektywnie.

Resume

PLUSY

  • dużo nagrań
  • efektywny algorytm powtorek
  • adresowanie potrzeb wzrokowców i sluchowców
  • trener wymowy
  • ćwiczenia na opanowanie słów
  • dodatkowe gry utrwalające
  • generator fiszek w pakiecie 12 mcy
  • akcje motywacyjne dla uczestników na fejsboku
  • dostepnosc generowania powtorek za pomoca aplikacji w telefonie
  • możliwość porównania swoich wyników w rankingu

MINUSY

  • brak możliwosci zmiany swojego nicku (gdzie moja prywatność!)
  • przykłady zdań albo niedostosowane do poziomu albo książkowe i mało przydatne w życiu
  • niewielka możliwość udzielania feedbacku w kwestii słownictwa
  • mało słow na poziomie C1 i brak zestawów słow na poziomie C2
  • brak forum i społeczności (jest za to grupa na fejsbuku)
  • brak uwzględnienia wersji latynoamerykańskiej
  • przy dużej intensywności nauki kurs staje sie nudny.
Ocena: 7,5/10
google-site-verification=qwQVBgqg8p63KOd5L3FcDx2YsUcQnmVx58V6T6zEQh4